Kim jesteśmy?

Pod nazwiskiem PARTYKA kryje się historia naszego zakładu. Działając nieprzerwalnie od 1962 roku idziemy z duchem czasu - unowocześniamy park maszynowy i usługi.

Jak czyścić szkło i lustra, by zapomnieć o smugach? Profesjonalne triki prosto od szklarza

Znasz ten ból? Właśnie skończyłeś polerować wielkie lustro w łazience. Patrzysz prosto ? jest idealnie. Jesteś z siebie dumny. Nagle jednak słońce wychodzi zza chmur, podświetla taflę z ukosa, a Twoim oczom ukazuje się krajobraz po bitwie. Smugi, mazy i ślady, które wyglądają, jakby ktoś próbował umyć to lustro plastrem boczku.

Jako szklarze z Dobrodzienia na co dzień obcujemy z nieskazitelnie czystym szkłem. Wypuszczając spod naszej włoskiej maszyny Schiatti Angelo perfekcyjnie błyszczące krawędzie, aż serce nam pęka na myśl, że zaraz ktoś potraktuje środek tej pięknej tafli niewłaściwą ścierką!

Postanowiliśmy przerwać to pasmo cierpień. Przygotowaliśmy dla Was zestaw bezlitosnych, rzemieślniczych protipów. Oto jak czyścić szkło, by lśniło jak nowe (i żeby nie zwariować).

Pro-tip 1: Gazeta to zło. Serio, babcia nie miała racji

Utarło się, że nie ma nic lepszego do polerowania szyb niż zmięta gazeta. Kiedyś, w czasach ołowianej farby drukarskiej i innego rodzaju papieru, to mogło mieć sens. Dzisiaj?

Szklarski werdykt: Polerowanie lustra współczesną gazetą to najszybszy sposób na zrobienie sobie na szkle mikro-rys, a przy okazji upaćkanie rąk (i ramy lustra) czarnym tuszem.

Co zamiast tego? Zainwestuj w dwie dobre ściereczki z actifibre (tzw. "waflowe" do szkła). Jedna służy do mycia na mokro, druga ? absolutnie sucha ? do ostatecznego polerowania. To nasz szklarski odpowiednik miecza samurajskiego.

Pro-tip 2: Słońce to Twój największy wróg

Budzisz się w sobotę rano, piękne słońce praży prosto w Twoje brudne okna i szklane balustrady, więc łapiesz za spryskiwacz? Błąd amatora!

Kiedy myjesz nagrzane szkło w pełnym słońcu, płyn (nawet ten najdroższy) paruje szybciej, niż zdążysz powiedzieć "gdzie jest moja mikrofibra". Zanim przejedziesz ściereczką, chemia już wysycha, zostawiając... tak, zgadłeś ? spektakularne smugi.

Jak to robić? Szkło myjemy w dni pochmurne, wczesnym rankiem lub późnym popołudniem. Szkło lubi chłód.

Pro-tip 3: Zostaw tego "Mister Muscle" w spokoju (Magia octu)

Marketowe płyny do szyb w jaskrawych kolorach często zawierają mnóstwo barwników i substancji zapachowych, które mają sprawić, że Twój dom pachnie alpejską łąką. Niestety, te same dodatki osadzają się na szkle, tworząc tłusty film.

Szklarski przepis na miksturę ostateczną:

  • Woda (najlepiej demineralizowana, jeśli masz bardzo twardą kranówkę).
  • Zwykły ocet spirytusowy (w proporcji 1:1 z wodą).
  • Magiczny składnik: Dosłownie jedna kropla płynu do naczyń. Nie więcej!

Ocet tnie brud i osady z kamienia (szczególnie na kabinach prysznicowych) niczym nasze centrum obróbcze CNC tnie taflę szkła, a kropelka płynu radzi sobie z tłuszczem. Zapach ulatnia się po 5 minutach, a blask zostaje na tygodnie.

Pro-tip 4: Ruch "Karate Kid" nie działa

Jeśli przy myciu lustra machasz ręką w kółko (słynne "wax on, wax off"), to w zasadzie tylko rozmazujesz brud po całej tafli, wmasowując go z powrotem.

Technika ma znaczenie:

Spróbuj ruchu w kształcie litery "S" (tzw. "wężykiem") od samej góry do dołu, nie odrywając ściereczki od szkła. Ewentualnie myj pionowo z góry na dół, pasek po pasku. Brud ma wędrować w dół, a nie kręcić się na karuzeli na środku lustra.

Pro-tip 5: Ściągaczka za 5 złotych zepsuje wszystko

Większość tanich ściągaczek do wody z marketu budowlanego ma gumę tak sztywną, że można by nią wbijać gwoździe. Taka ściągaczka nie przylega równo do szkła, skacze po tafli i zostawia mokre paski.

Jeśli masz w domu duże powierzchnie - szklaną kabinę na wymiar czy drzwi loftowe ? kup raz w życiu profesjonalną ściągaczkę (często mosiężną lub stalową) z miękką, wymienną gumą kauczukową. To wydatek rzędu 50-80 zł, ale gwarantuje, że ściągniesz wodę do zera za jednym pociągnięciem.

Pro-tip 6: Jaki środek na bezlitosny kamień?

Jest taki jeden środek wśród środków czystości na bezlitosny kamień na szybie prysznicowej. Jest jak ?bulterier. Jak Tomy Lee Jones w Ściganym?. Zamówić go można bezpośrednio u nas w Dobrodzieńskim warsztacie drogą telefoniczną lub mailową.

Podsumowanie: Kiedy mycie już nie pomaga...

Nawet najlepsze triki nie pomogą, jeśli Twoje lustro ma zniszczony, utleniony podlew (te czarne plamki na brzegach) albo szkło jest głęboko porysowane latami szorowania niewłaściwą chemią.

Wtedy nie pozostaje nic innego, jak skontaktować się z dobrym szklarzem. W naszym warsztacie w Dobrodzieniu chętnie dotniemy dla Ciebie nowe lustro na wymiar lub wykonamy nową kabinę, a krawędzie wykończymy tak, że aż będzie szkoda je dotykać!

Sprzątajcie z głową, a nie z siłą!

Do góry